Translate

środa, 9 października 2013

Zielony krem od Lirene i dwie nowe linie kosmetyków




U wielu osób właśnie jesienią pojawia się problem suchości i szorstkości naskórka oraz pękająch, nieestetycznych naczynek. Często dochodzi do tego wrażliwość, uczucie ściągania i pieczenie.

We wrześniu tego roku Lirene wprowadziło dwie nowe linie produktów,  ozdobionych cyfrą "7", jak 7 objawów i przyczyn problemów skóry suchej i naczynkowej.



 




Dla skóry suchej jest to LIRENE CERA SUCHA z zawartością emolientów i zaledwie 3 produkty:

  • Odżywcze mleczko do demakijażu twarzy i oczu
  • Regenerująco-nawilżający krem odżywczy na dzień i na noc
  • Przeciwzmarszczkowy krem odżywczy SPF 15 na dzień

Linia LIRENE CERA NACZYNKOWA ma o wiele więcej produktów do zaoferowania. Składają się na nią aż 3 kremy i 2 kosmetyki do demakijażu:

  • Wzmacniające mleczko do demakijażu twarzy i oczu
  • Płyn micelarny 3w1
  • Nawilżający krem wzmacniający na dzień SPF 20
  • Odżywczy krem łagodzący na dzień i na noc
  • Liftingujący krem przeciwzmarszczkowy na dzień

W tej linii podoba mi się nie tylko różnorodność produktów, ponieważ mamy do wyboru krem dla skóry dojrzałej, bardzo podrażnionej lub "po prostu" naczynkowej, ale także zastosowanie nowych składników, np. żurawiny i diosminy.



Posiadam Płyn micelarny 3w1 oraz Krem wzmacniający naczynka. Chociaż nie mam cery typowo naczynkowej, a raczej mieszaną i wrażliwą, postanowiłam jeszcze przed zimą, jednorazowo wspomóc się takimi właśnie kosmetykami.









Płyn micelarny:
  • ma specyficzny zapach. Pachnie kwaśno, a zarazem przyjemnie. 
  • pozostawia czystą i mocno schłodzoną skórę
  • nie podrażnia oczu i dobrze zmywa makijaż (także tusz do rzęs)
Zachęcił mnie do wypróbowania innych płynów Lirene.


Kremu wzmacniającego nie ocenię pod względem skuteczności, ale jedno jest pewne:
  • nawilża 
  • chłodzi (!)
  • jest zielony :) co widać na zdjęciu
Oczywiście po rozsmarowaniu na skórze jest to tak delikatna warstewka zieleni, że nie musicie się jej bać. Co więcej, myślałam, że może dzięki temu specyficznemu odcieniowi, krem wspomoże krycie skóry, ale nie zauważyłam takiego efektu. Jedno słowo pasuje do tego kremu: "inny", co nie znaczy, że zły.