Translate

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Bell 4MAT matowe cienie oraz Creamy & Shine Lipstick Butter - Kremowa pomadka w kredce





Bell 4MAT to najnowsza propozycja cieni do powiek. Cienie są dostępne w 6 wersjach kolorystycznych. Każda z paletek zawiera 4 kolory. Są to cienie matowe, zaprojektowane według technologii Creamy Pigments, która ma gwarantować supermatowy makijaż, a jednocześnie gładką i równomierną aplikację bez smug. 

Propozycja jest dość letnia, ponieważ w nowych cieniach Bell 4MAT rządzą żywe barwy: kobalt, fiolet lub zieleń. Są też propozycje bardziej spokojnie, bo i one będą miały swoich fanów.


Dostępne wersje przedstawiam poniżej:








W moim posiadaniu znalazła się wersja 05, czyli bardzo jasny wrzosowy fiolet (taki białawy), intensywny niebieski, fiolet i kobalt. Kolory cieni dobrze oddaje zdjęcie poniżej. Jeśli chodzi o ich nasycenie pigmentem, oceniam je na 4 z małym minusikiem. Posiadam cienie od Bell, które mniej się obsypują, lepiej kryją i łatwiej się rozcierają. Trzy intensywne odcienie są bardzo ładne, żywe i rzeczywiście jedwabiste. Ten najjaśniejszy nie powala na kolana. Moja ogólna ocena to 4. Dziewczyny oceniły cienie jako trwałe.








Poniżej Ewa i Dominika, których oczy pomalowałam cieniami Bell 4MAT, a na usta nałożyłyśmy Creamy & Shine Lipstick Butter, czyli Kremową pomadkę w kredce (07 - jasna czerwień). Pomadkę widać na zdjęciu powyżej. Jest to wykręcana pomadka o kremowej konsystencji i owocowym zapachu. Zresztą zapach jest mi już znany z Bell Tint Lipstick, czyli Pomadki trwale barwiącej usta, którą ja nazwałam sobie "Barwiącą pomadką ochronną" :)

Wracając do masełka, czyli Creamy & Shine Lipstick Butter, pomadka jest łatwa do nałożenia, zostawia na ustach delikatną, kremową warstewkę ochronną. Oceniam ją na 5.













 Na ustach dziewczyn widać ostatni z 7 odcieni masełek.




Wszystkie prezentują się tak: