Translate

czwartek, 1 stycznia 2015

Makeup Revolution Palette Nudes and Smoked Collection - Paleta 100 cieni. Swatche i makijaż.

Marka Makeup Revolution robi zamieszanie na polskim rynku już od dobrych kilku miesięcy. Te z Was, które śledzą asortyment drogerii internetowych, widzą, że co chwilę w sprzedaży pojawiają się nowe produkty tej marki. Szczególnym powodzeniem cieszą się paletki cieni, które kosztują 19,99 zł, a zawierają aż 12 cieni i podobno stanowią konkurencję np. dla paletek marki Sleek Make Up, które kosztują ok. 37 zł. Makeup Revolution proponuje też paletki zawierające 18 kolorów za 30 zł lub 32 kolory za 39 zł. Patrząc na samą ofertę cieni do powiek, jest w czym wybierać, a marka oferuje znacznie więcej.

Paleta cieni dla wizażystki?


Ponieważ potrzebowałam czegoś większego, wolałam zacząć od palety 100 cieni, aby nie kupować np. 8 paletek po 12 kolorów.



Jak widać po lewej stronie poniższego zdjęcia, paleta posiada niewielkie lusterko i dwa dwustronne aplikatory. Jak dla mnie mogłoby by ich nie być, a i rozmiar lusterka sprawia, że nie korzystam z niego.

Paleta jest podzielona na dwie połowy: część jasną-dzienną, a także wieczorową, zawierającą ciemniejsze kolory.









 Poniżej możecie obejrzeć swatche cieni:


















Jak oceniam cienie do powiek Makeup Revolution?


Pigmentacja: na zdjęciu powyżej można zauważyć, że pierwszy cień nie jest właściwie widoczny na skórze, natomiast ciemne kolory są mocno napigmentowane, przez co są bardzo wydajne. Ciężko jest o jednoznaczną ocenę. Pigmentację ciemnych kolorów oceniam 5/5. Jeśli chodzi o jasne, większości dałabym 4, a co niektórym jedynie 2. Bez tych kilku jasnych cieni paleta byłaby idealna.

Obsypywanie: cienie nie obsypują się jak tandetne cienie z bazaru, ale do ideału odrobinę im brakuje. Moja ocena pod tym względem to 4/5.

Trwałość: tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń. Cienie są trwałe. Sprawdziły się podczas sesji zdjęciowych, jak i podczas codziennego noszenia do pracy. Moja ocena to 5/5.

Cena: jak w tytule posta paleta 100 cieni kosztowała mnie 60 zł. Wychodzi więc na to, że jeden cień kosztuje 60 gr... Śmiesznie mało. Co prawda każdy z nich nie jest jakiś wielki, ale jeżeli zależy nam na różnorodności kolorów, a nie na pojemności, to warto. Ocena: 5/5


Paletkę zamówiłam TUTAJ, czyli w drogerii ekobieca.pl.



Na koniec kilka makijaży, które wykonałam przy użyciu własnie tej palety:




Fot. Wojciech Serwach. Modelka: Sylwia Staśkowiak. Makijaż: Emilia Świątek-Serwach






Fot. Wojciech Serwach. Modelka: Iwona Walentowicz. Makijaż: Emilia Świątek-Serwach.










Fot. Wojciech Serwach. Modelka: Natalia Kowalska. Makijaż: Emilia Świątek-Serwach. Fryzura: Ewelina Gralak.



Więcej zdjęć z moimi makijażami możecie obejrzeć tutaj:

Serwach - Fotografia & Wizaż
Portfolio na www.maxmodels.pl