Translate

środa, 24 czerwca 2015

Kosmetyki mineralne Earthicity Minerals. Makijaż mineralny - finał konkursu "Piękna naturalnie" - recenzja kosmetyków do makijażu

Znacie markę Earthnicity Minerals? Jeśli nie, to zaraz poznacie ;) . Ja sama dowiedziałam się o niej dopiero od dziewczyny, którą kiedyś malowałam do sesji zdjęciowej. Paulina przysłała mi link do konkursu i zachęciła do wzięcia udziału, za co teraz jej dziękuję.

 Jeśli chodzi o samą markę, to powstała w roku 2007 i pochodzi z Londynu. Po więcej informacji zapraszam tutaj -> KLIKNIJ.






Spośród nadesłanych makijaży wybrano 10 finałowych, w tym mój, widoczny poniżej. Pozowała Ewelina Kucińska.


kosmetyczka


Drugi etap konkursu polega na odwzorowaniu wykonanego makijażu przy pomocy kosmetyków mineralnych Earthicity Minerals, które były jednocześnie nagrodą w pierwszym etapie. Odcienie kosmetyków dobierałam pod typ urody modelki i makijaż widoczny powyżej. Teraz pora go odtworzyć z pomocą kosmetyków mineralnych.





Kosmetyki i pędzel były zapakowane w ozdobne pudełko. Wszystko może wydawać się bardzo małe, ale kosmetyki mineralne są bardzo wydajne.
Inne ich cechy to:
  • naturalność = doskonałe dla alergików, cer trądzikowych, naczyniowych, wrażliwych, ale i dla wegan. 
  • właściwości lecznicze = minerały leczą trądzik, poprawiają wygląd skóry. Krzem działa przeciwzapalnie, co sprawdza się zarówno prze cerze wrażliwej, alergicznej, jak i przy trądziku. Dwutlenek tytanu to składnik zapewniający krycie, ale tez ochronę przeciwsłoneczną. To naturalny filtr. Tlenek cynku charakteryzuje się działaniem ściągającym i ochronnym skóry. Wykorzystywany w przypadku zapalenia skóry (nie tylko pieluszkowego). Jest także filtrem UV. Mika sprawia, że wygląda się świeżo. Azotek boru jest stosowany do poprawy przyczepności oraz do polepszenia aplikacji kosmetyku. Jego zaletą jest to, że pochłania sebum. Tlenki żelaza są wykorzystywane do pigmentacji.


W mojej paczuszce znalazł się pędzel kabuki, podkład Porcelain, róż Flamingo, puder Velvet HD i puder Silk Glow Light. Wszystkie wybrane przeze mnie odcienie są polecane dla cer jasnych i bardzo jasnych, oprócz pudru Velvet HD, który jest odpowiedni praktycznie dla każdego, także dla mężczyzn.






1. Podkład mineralny (Mineral Foundations) Porcelain

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Iron Oxides, Ultramarine Blue // Mika, dwutlenek tytanu, tlenek cynku, tlenki żelaza, błękit ultramarynowy

Instrukcja użycia: W niewielkim odstępie czasowym (znacznie krótszym niż w przypadku podkładów płynnych), należy zaaplikować podkład mineralny stosując poniższe zasady:
1. nasyp niewielką ilość produkt na "wieczko" słoiczka
2. wetrzyj produkt w pędzel kabuk, nadmiar produktu należy otrzepać ponownie do wieczka
3. okrężnymi ruchami wmasuj podkład w skórę twarzy i czynność powtórz aż do momentu uzyskania optymalnego rezultatu (proponujemy zacząć od czoła).
W przypadku chęci uzysykania większego krycia należy, pędzlem zawierającym produkt, robić "pieczątki" (np. w przypadku obszarów "naczynkowych" lub z przebarwieniami).
W przypadku cery tłustej i mieszanej produkt potrzebuje od 5-10 minut.


Cera wygląda "w nim" bardzo naturalnie, pory są wygładzone, ale czegoś mi tu brakuje. Może powinnam spróbować aplikacji puszkiem.

Podkład zapakowany w 30 ml słoiczek z sitkiem, wyposażony w welurowy puszek. Waga netto produktu to 9 gram. Ja otrzymałam 2,5 grama, dlatego może puszek nie był dołączony.
Cena detaliczna 86,99 zł





2. Mineralny puder utrwalająco- rozświetlający SILK GLOW (Mineral Finishing Powders)

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Kaolin Clay, Boron Nitride, Iron Oxides (Silk Glow Dark contains Ultramarine Blue) // Mika, dwutlenek tytanu, tlenek cynku, glinka kaolinowa, azotek boru, tlenki żelaza (puder Silk Glow Dark zawiera także błękit ultramarynowy)


Jest to piękny puder rozświetlający, ale chociaż można nakładać go na całą twarz, ja wolę "umiarkowane dawkowanie" ;) Ma jedwabistą konsystencję i przepiękny połysk. Można go kłaść tak jak tradycyjny rozświetlacz, ale też aplikować na powieki jako cień bazowy. Uwielbiam go od pierwszego dotyku.


Cena detaliczna 84,99 zł za 4,5 grama produktu (na zdjęciu widoczne opakowanie z 2,5 g)







3. Mineralny róż Flamingo

Skład: Mica, Titanium Dioxide, Zinc Oxide, Kaolin Clay, Iron Oxides // Mika, dwutlenek tytanu, tlenek cynku, glinka kaolinowa, tlenki żelaza

Z wyborem odcieniu tego kosmetyku miałam największy dylemat, ale wydaje się, że trafiłam w 10. Róż Flamingo może być ledwo zauważalny, ale można nim również mocniej podkreślić kości policzkowe. Kosmetyki mineralne można nakładać warstwami i zwiększać efekt krycia. Flamingo zwiera drobinki rozświetlające.

Każdy róż zapakowany jest w 10 ml słoiczek z sitkiem i zawiera około 3.5g produktu. Cena 59,99 zł.





4. Mineralny puder utrwalająco-matujący VELVET HD (Mineral Finishing Powders)

Skład: Silica, Mica, Boron Nitride // Krzem, Mika, Azotek boru




Ten puder spodobał mi się chyba najbardziej. Nadaje idealny mat, nie bieli zbyt mocno, jest "lekki" i można nim wykończyć różne makijaże. Jest polecany do pracy z kamerą i aparatem, ponieważ dobrze rozprasza światło. Efektem tego jest gładsza, "młodsza" skóra i ukryte niedoskonałości. Jutro będę sprawdzać ;)

Opakowanie i waga : 30 ml słoiczek z sitkiem, który zawiera 4,5 g produktu. Moje, widoczne na zdjęciu, jest mniejsze. Zgaduję, że zawiera ok. 2 g pudru,
Cena detaliczna za 4,5 grama to 98,00 zł


Razem z kosmetykami mineralnymi spakowano dla mnie pędzel kabuki. Mały, sprawny, idealny do torebki. Jego cena to 65,99 zł.

Oprócz kosmetyków mineralnych paczka z nagrodą zawierała też zestaw próbek Dr Belter, ale o tym napiszę później:




Jutro zabieram się za makijaż tymi właśnie kosmetykami :)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

L'OREAL Ideal Soft Żel micelarny do demakijażu oczu - recenzja




O ile do demakijażu używam zwykle płynów micelarnych, to mało który satysfakcjonuje mnie w 100% jeśli chodzi o usuwaniu tuszu do rzęs. Z tego powodu zawsze mam na półce odrębny preparat do demakijażu oczu. Zwykle biorę dwufazówki, ale tym razem skusiłam się na L'OREAL Ideal Soft Żel micelarny do demakijażu oczu.






Konsystencja żelu jest bardzo płynna, co nie znaczy jednak, że można nazwać go płynem micelarnym. Poniżej możecie zobaczyć jak kosmetyk rozlewa się na dłoni i prawie przelewa przez palce. Do użycia żelu nie jest potrzebna woda. Na płatek kosmetyczny wylewamy żel i zmywamy makijaż oczu.



Opis produktu: "Żel micelarny do demakijażu oczu wrażliwych L'OREAL PARIS usuwa wszelkie ślady makijażu i zanieczyszczeń. Dzięki odświeżającej żelowej konsystencji koi i nawilża okolice oczu. Formuła bez zapachu, bez alkoholu. Hipoalergiczny. Testowany na oczach wrażliwych i osobach noszących soczewki kontaktowe."


Moja opinia: Rzeczywiści żel ma odświeżającą konsystencję i jest bezzapachowy. Nie podrażnia moich oczu, co nie znaczy, że nie trzeba na niego uważać podczas aplikacji. Czy usuwa wszelkie ślady makijażu? Oceniałabym go na 4-.  Na pewno jest w tym lepszy niż płyn micelarny, ale też gorszy niż płyn dwufazowy. Wszystko zależy od tuszu, jaki chcecie zmyć.



wtorek, 16 czerwca 2015

Dermedic Hyrain3 Hialuro Naprawczy krem przeciwzmarszczkowy na noc, czyli jak przekonać mężczyznę do kremowania twarzy





O dermokosmetykach Dermedic i serii Hydrain3 Hialuro pisałam już wielokrotnie. Dla tych, którzy nie czytali, przypomnę, że jest to moja ulubiona seria nawilżająca. Kosmetyki pachną świeżo, jakby lekko ogórkowo (ale to tylko moje odczucie), nawilżają, koją i są wyposażone w ułatwiające życie pompki, które także dbają o ich czystość.

Naprawczy krem przeciwzmarszczkowy na noc to krem o działaniu głęboko nawilżającym, kojącym i oczywiście przeciwzmarszczkowym. Zastanawiający jest tutaj przymiotnik "naprawczy". Co takiego ma naprawiać ten krem? Skórę ;)

Post miał być o tym, jak przemycić mężczyźnie krem przeciwzmarszczkowy, czyli jak zachęcić opornego faceta do kremowania twarzy.
Po pierwsze dobrze gdy ten facet musi się golić. Najlepiej codziennie albo chociaż co 2 dni. :)
Druga sprawa: idealnie, gdy ma suchą lub wrażliwą, alergiczną cerę.


Kosmetyk można postawić go na półce, najbliżej jego kosmetyków i wspomnieć, jak cudownie nawilża i łagodzi skórę :). Koniecznie trzeba wspomnieć o braku "babskiego" zapachu i tym, że skóra po jego użyciu się nie klei.

W moim przypadku było tak, że mój mąż sam sięgnął po krem Dermedic, gdy rozczarował się kolejnym męskim kosmetykiem po goleniu, na które reagował uczuciem pieczenia, podrażnienia. Zużył już ze mną dwa kremy z linii Tolerans, jeden z Hydrain3 Hialuro i teraz używa kolejnego. Lubi je za to, że posiadają pompkę i nie musi ich okręcać, zakręcać i wkładać do nich palca... a przede wszystkim za brak podrażnienia, uczucie nawilżonej i ukojonej skóry.
Ponieważ Naprawczy krem przeciwzmarszczkowy na noc jest kremem przeciwzmarszczkowym, przy okazji golenia pielęgnuję swoją trzydziestotrzyletnią cerę.






Na koniec kilka informacji o kremie:

Składniki aktywne: Woda termalna, Kwas hialuronowy, Olej arganowy, Lipomoist, Masło Shea, Nienasycone Kwasy Tłuszczowe: Omega 3, Omega 6, Omega 9, Witamina E

Redukuje zmarszczki, poprawia napięcie i uelastycznia
Stymuluje syntezę elastyny i kolagenu typu I i IV, poprawiając jędrność skóry
Skoncentrowana ilość składników aktywnych
Działa odmładzająco, odżywczo
Wzmacnia kondycję skóry
Zapobiega utracie wody z naskórka
Hypoalergiczny

Cena w aptece ok. 27 zł.

http://www.dermedic.pl/produkty/42/31/naprawczy-krem-przeciwzmarszczkowy-na-noc.html

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Bell HYPOAllergenic Mat Powder Hypoalergiczny puder matujący i Hypoalergiczny modelujący róż

Wiem, że lubicie polską markę Bell, bo recenzje kosmetyków tej marki są często przez Was wyszukiwane w Google. Bell to polska marka, która oferuje produkty w przystępnych cenach. Do tego hypoalergiczna linia HYPOAllergenic poszerzyła swoją ofertę o mnóstwo produktów, które dostępne są m.in. w Rossmanie, co jeszcze bardziej zachęca do zasięgnięcia opinii na temat tych kosmetyków. W ramach akcji -40% na kosmetyki do makijażu, jaka miała miejsce w Rossmanie, wybrałam 2 produkty: puder matujący i róż do policzków.





Bell HYPOAllergenic Mat Powder Hypoalergiczny puder matujący został wyposażony w lusterko i aplikator. O ile z pierwszego korzystam, o tyle to drugie jest dla mnie zupełnie zbędne, ale Wam, jako produkt do torebki, może się przydać. Na pudrze widoczne były tłoczone napisy, ale na moim pudrze już tego nie dostrzeżecie ;) .

niedziela, 7 czerwca 2015

BIOLAVEN, czyli polskie kosmetyki organiczne w przystępnej cenie. Płyn micelarny - moja opinia

Słyszałyście już o marce Biolaven? Jeśli tak, to prawdopodobnie już wiecie, iż producentem kosmetyków Biolaven jest Sylveco. O ile kosmetyki Sylveco charakteryzuje zawartość m.in. wyciągu z brzozy, cechą charakterystyczną produktów Biolaven jest zawartość oleju lawendowego 
i oleju z pestek winogron.

Lawenda kojarzona jest z odprężeniem i z walką z ... molami :) . Osobiście nie przepadam za jej zapachem, ale ciekawość zwyciężyła. Z niewielkiej grupy kosmetyków Biolaven wybrałam coś, co jest zawsze potrzebne i w miarę szybko się kończy, czyli płyn micelarny.



Tak wygląda Biolaven Płyn micelarny:




Jakie działanie ma lawenda?
Lawenda – znana jest od tysięcy lat jako roślina o działaniu odprężającym, antyseptycznym i łagodzącym. W produktach Biolaven wykorzystuje się aromatyczną esencję olejku, pozyskiwaną z kwiatów lawendy lekarskiej.

Poza olejkiem lawendowym, składnikiem bazowym jest odżywczy olej z pestek winogron o właściwościach regenerujących i przeciwzmarszczkowych.


Opis produktu:
Oczyszczająco-łagodzący płyn micelarny dokładnie pozwala usunąć nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu. Składniki nawilżające i łagodzące zapobiegają wysuszeniu i koją podrażnioną skórę. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich relaksujących właściwości. Po zastosowaniu skóra pozostaje czysta, świeża i dobrze nawilżona. Polski kosmetyk naturalny, hypoalergiczny, nie testowany na zwierzętach.

0% SLS/SLES, PEG-ów, alkoholu, szkodliwych konserwantów, barwników.
POJEMNOŚĆ: 200 ml.
SKŁADNIKI/INCI: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-glucoside, Vitis Vinifera Seed Oil, Panthenol, Hydrolyzed Oats, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Lavandula Angustifolia Oil, Parfum. 
TERMIN WAŻNOŚCI: 12 miesięcy od daty produkcji, 6 miesięcy od momentu otwarcia.



Zacznę od składu
W płynie znajduje się woda, składniki o działaniu oczyszczającym, olejek z nasion winorośli, który cudownie zmiękcza skórę, ale może mieć działanie komedogenne, łagodzący panthenol, hydrolizowany owies, kwas mlekowy, konserwant: benzoesan sodu, a także olejek lawendowy, które znajdują się na samym końcu, zaraz przed perfumem.

Pierwsze wrażenie
Pierwsze użycie płynu nasunęło mi 3 główne myśli:
1. piękny zapach oleju z pestek winogron
2. skuteczność w usuwaniu makijażu, także tuszu do rzęs (przeważnie narzekam na zmywanie maskary przy użyciu płynów micelarnych)
3. uczucie lekko wysuszonej skóry (tutaj poczułam rozczarowanie, ale zauważyłam, że źle znoszę alkohol benzylowy)

Po kilku użyciach nie czuję już takiego wysuszenia po zmyciu makijażu, więc może moja ocena była błędna i wynikała ze zmiany kremu na noc, w tym okresie.
Po demakijażu skóra jest czysta, a zapach płynu wprawia w dobry nastrój.

Cena: ok. 16 zł. Uważam, że jest przystępna, tym bardziej, że płyn jest bardzo wydajny, dzięki swojej skuteczności w usuwaniu makijażu.

Zamówicie go m.in. tu:
https://strefaurody.pl/produkt/pielegnacja-twarz-demakijaz-i-oczyszczanie-plyny-do-twarzy/26726-biolaven-plyn-micelarny
http://esentia.pl/p/biolaven-plyn-micelarny/

Czy kupiłabym go ponownie? Nie wiem. Możliwe. Teraz interesuje mnie szampon do włosów i balsam do ciała z tej serii.