Translate

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Bell HYPOAllergenic Mat Powder Hypoalergiczny puder matujący i Hypoalergiczny modelujący róż

Wiem, że lubicie polską markę Bell, bo recenzje kosmetyków tej marki są często przez Was wyszukiwane w Google. Bell to polska marka, która oferuje produkty w przystępnych cenach. Do tego hypoalergiczna linia HYPOAllergenic poszerzyła swoją ofertę o mnóstwo produktów, które dostępne są m.in. w Rossmanie, co jeszcze bardziej zachęca do zasięgnięcia opinii na temat tych kosmetyków. W ramach akcji -40% na kosmetyki do makijażu, jaka miała miejsce w Rossmanie, wybrałam 2 produkty: puder matujący i róż do policzków.





Bell HYPOAllergenic Mat Powder Hypoalergiczny puder matujący został wyposażony w lusterko i aplikator. O ile z pierwszego korzystam, o tyle to drugie jest dla mnie zupełnie zbędne, ale Wam, jako produkt do torebki, może się przydać. Na pudrze widoczne były tłoczone napisy, ale na moim pudrze już tego nie dostrzeżecie ;) .



Puder, jak sama nazwa wskazuje, ma działanie matujące, czyli ma utrwalić makijaż i zapobiegać błyszczeniu się skóry. Rzeczywiście matuje, w moim przypadku po ok. 5 godzinach muszę jednak poprawić makijaż. Co nie znaczy, że przy innych pudrach wytrzymuję dłużej...
Obawiałam się, że Bell Mat Powder będzie nadmiernie wysuszał, ale na szczęście tak się nie dzieje. Rzeczywiście po kilku pierwszych użyciach odczuwałam lekkie ściąganie, ale potem ono minęło. Puder odrobinę się pyli, ale jak na produkt w tej cenie, można mu to wybaczyć. Nie zawiera substancji zapachowych i rzeczywiście nie posiada zapachu.

Co do koloru, puder ten wypada dość jasno. W sprzedaży dostępne są 4 odcienie. Jestem jasnoskóra, ale wybierając na podstawie testera, wybrałam numer 02. Był to dobry wybór.
Podsumowując, jestem z niego dość zadowolona i myślę, że mogę go polecić osobom, które mają cerę wrażliwą i mieszaną/tłustą. Dla cery suchej nie polecam.









Drugi produkt to Hypoalergiczny modelujący róż. Odcień 01 jak dla mnie jest cudny, ale uważam, że ten produkt strasznie krótko utrzymuje się na skórze. Ponieważ poprzednio używałam różu marki Inglot, poczułam różnicę. Co prawda Bell kosztuje dużo mniej od Inglota, ale coś za coś. Używam go wtedy, gdy chcę wyglądać świeżo, lekko i bardzo naturalnie. Na cały dzień w pracy bez poprawek niestety się nie nadaje. Odcień 01 polecam paniom o typie urody wiosna.